Sejm 17 czerwca 2026 roku odrzucił próbę zablokowania rządowego projektu podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. PiS chciało wyrzucić projekt już na wstępie — nie udało się stosunkiem 217 do 169 głosów. Ustawa trafi teraz do prac w komisjach.
Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych
Rząd chce jednorazowo opodatkować firmy, które w okresie od marca do grudnia 2026 roku zarobiły nadzwyczajnie dużo na sprzedaży paliw — benzyny, oleju napędowego, LPG i podobnych. PiS złożyło wniosek o odrzucenie projektu już w pierwszym czytaniu, czyli zanim posłowie w ogóle zaczęli omawiać szczegóły. Koalicja rządząca zagłosowała przeciwko temu wnioskowi i projekt zostaje w obiegu.
Dla zwykłego kierowcy i konsumenta na razie nie zmienia się nic — ustawa jest dopiero na początku drogi legislacyjnej. Dopiero w komisjach sejmowych ustali się, co dokładnie oznacza „nadzwyczajny zysk", jaka będzie stawka podatku i czy będą wyjątki. Jeśli ustawa ostatecznie przejdzie, dodatkowe obciążenie podatkowe poniosą koncerny paliwowe i duzi dystrybutorzy — nie bezpośrednio klienci na stacjach. Czy firmy przerzucą ten koszt na ceny paliw, zależy od ostatecznego kształtu przepisów i sytuacji rynkowej.
ZA odrzuceniem projektu: 169, PRZECIW odrzuceniu: 217, wstrzymało się: 1.
Podsumowanie
Pierwszy dzień 60. posiedzenia Sejmu upłynął praktycznie pod znakiem jednej sprawy — podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Koalicja rządząca przegłosowała kontynuację prac nad projektem wbrew sprzeciwowi PiS. Szczegóły ustawy — stawki, progi i definicje — poznamy dopiero po pracach komisji.