Sejm uchwalił 15 października 2025 roku nową ustawę o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych. Blisko 400 posłów zagłosowało za, sprzeciwiała się wyłącznie Konfederacja. Prawo reformuje system rokowań między pracodawcami a związkami zawodowymi — system, który od lat praktycznie nie działa: dziś układami zbiorowymi objętych jest zaledwie 13–15% polskich pracowników, choć unijna dyrektywa wymaga 80%.
Ustawa o układach zbiorowych pracy — stare przepisy wyrzucone z Kodeksu
Od lat 90. zasady zawierania układów zbiorowych — czyli porozumień ustalających pracownikom pensje, czas pracy i inne warunki zatrudnienia — tkwiły w Kodeksie pracy, niemal niezmienione i nieużywane. Nowa ustawa wyjmuje je z Kodeksu do osobnego aktu prawnego i tworzy Krajową Ewidencję Układów Zbiorowych Pracy (KEUZP) — elektroniczny rejestr działający online, prowadzony przez ministra pracy.
Najważniejsza zasada: układ zbiorowy, który nie trafi do KEUZP, nie istnieje prawnie. Pracodawca i związkowcy mogą podpisać porozumienie, ale jeśli nie zostanie zarejestrowane — pracownicy nie mogą się na nie powoływać. Dotychczas minister pracy sprawdzał treść układu pod kątem zgodności z prawem — teraz ta rola przechodzi wyłącznie na sądy pracy: rejonowe dla układów w firmach, Sąd Okręgowy w Warszawie dla układów branżowych. Sam KEUZP ma powstać w ciągu 2 lat od wejścia ustawy w życie; do tego czasu układy zgłasza się do ministra, który ma 3 miesiące na potwierdzenie. Przez ten czas układ nie wywołuje skutków prawnych.
ZA: 396, PRZECIW: 17
Firma musi wpuścić związkowców i otworzyć księgi rachunkowe
Ustawa daje zewnętrznym działaczom związkowym — osobom niezatrudnionym u danego pracodawcy — formalne prawo wejścia na teren zakładu pracy. Maksymalnie 5 osób jednocześnie może pojawić się w firmie, by przygotować rokowania, prowadzić negocjacje albo sprawdzić, czy zawarty układ jest przestrzegany. Do tej pory wejście zależało wyłącznie od woli pracodawcy.
Druga zmiana dotyczy finansów. Na wniosek związku zawodowego pracodawca ma 14 dni na przekazanie informacji o swojej sytuacji ekonomicznej — w tym danych GUS i sprawozdań finansowych. Odmowa jest przestępstwem zagrożonym grzywną lub ograniczeniem wolności. To samo dotyczy pracodawcy, który odmówi podjęcia rokowań albo nie wpisze układu do KEUZP — Państwowa Inspekcja Pracy pełni rolę oskarżyciela publicznego w takich sprawach.
Minister może narzucić układ całej branży
Nowe narzędzie: minister pracy może rozporządzeniem objąć pracodawcę — który sam nie zawarł żadnego układu — warunkami branżowego porozumienia obowiązującego w jego sektorze. W praktyce firma może dostać narzucone stawki płac i inne warunki wynegocjowane przez innych bez jej udziału. Mechanizm ma wyrównywać standardy i eliminować dumping socjalny.
Ustawa przewiduje też furtkę w drugą stronę: pracodawca w poważnych tarapatach finansowych może wystąpić z branżowego układu ponadzakładowego, składając pisemne oświadczenie z uzasadnieniem ekonomicznym. Nowe prawo dotyczy też sektora publicznego — Szef Służby Cywilnej zyskał możliwość zawarcia ponadzakładowego układu zbiorowego dla całego korpusu urzędników służby cywilnej, którzy dotąd byli z takich porozumień wyłączeni.
Poprawki PiS odrzucone; Lewica i Razem chciały więcej
Podczas debaty Sejm odrzucił kolejno trzy poprawki zgłoszone przez PiS — wyniki głosowań to odpowiednio: ZA: 173, PRZECIW: 222; ZA: 174, PRZECIW: 234; ZA: 175, PRZECIW: 222. Koalicja rządząca (KO, PSL-TD, Polska2050, Lewica) głosowała przeciw za każdym razem. Treść tych poprawek nie jest dostępna w dokumentach sejmowych.
Dwie poprawki przepadły też po lewej stronie sceny politycznej — za ich przyjęciem głosowały głównie Lewica i Razem, cała koalicja była przeciw: ZA: 24, PRZECIW: 215 oraz ZA: 6, PRZECIW: 233. Rozkład głosów wskazuje, że obie poprawki szły dalej niż to, na co koalicja była gotowa — prawdopodobnie w kierunku silniejszej ochrony pracowników lub szerszego zasięgu układów.
Podsumowanie
15 października 2025 roku Sejm uchwalił ustawę, która przez lata będzie kształtować relacje między pracodawcami a pracownikami w Polsce. Dla ok. 12 milionów pracowników najemnych nieobjętych dotąd żadnym układem zbiorowym nowe przepisy otwierają drogę do negocjacji — choć ich realne efekty zależą od aktywności związków zawodowych. Ustawa trafia teraz do Senatu.