wniosek mniejszości 5
OdrzuconoPkt. 1 Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2250, 2252 i 2252-A)
Wyniki głosowania
Sejm odrzucił wniosek mniejszości nr 5 — kolejną propozycję PiS popieraną przez Konfederację — do ustawy wzmacniającej Państwową Inspekcję Pracy; za było 194 posłów (PiS 178, Konfederacja 13), przeciw 235 (cała koalicja rządząca).
Analiza
13 marca 2026, 18:18
W skrócie
Cała reforma (druk 2252) daje Inspekcji Pracy nowe, potężne narzędzie: okręgowy inspektor może decyzją administracyjną stwierdzić, że ktoś pracujący na umowie-zleceniu lub kontrakcie B2B jest de facto pracownikiem etatowym — z pełnymi prawami i składkami ZUS. Reforma musi wejść w życie przed 30 czerwca 2026 r. jako warunek wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy (kamienie milowe KPO: A71G i A72G). PiS przez całe trzecie czytanie składał wnioski mniejszości próbując złagodzić lub opóźnić ustawę — m.in. chciał przesunąć jej wejście w życie do 1 stycznia 2027 r. (co przekroczyłoby termin KPO) i obniżyć minimalne kary dla pracodawców. Wniosek mniejszości nr 5 to piąta taka próba z rzędu — koalicja rządząca, identycznie jak przy poprzednich czterech, zagłosowała przeciw.
Co nie weszło w życie
- 1Propozycja PiS (poprawka nr 49 druku 2252-A) zakładała zmianę terminu wejścia ustawy w życie z 'po upływie 3 miesięcy od ogłoszenia' na '1 stycznia 2027 r.' — co przekroczyłoby unijny deadline KPO wynoszący 30 czerwca 2026 r. i zagroziłoby wypłacie środków europejskich; odrzucenie wniosku oznacza, że ustawa wejdzie w życie zgodnie z planem rządu
- 2Propozycja PiS (poprawka nr 40 druku 2252-A) zakładała obniżenie dolnej granicy grzywien za wykroczenia pracownicze z 2 000 zł do 1 500 zł (art. 281–283 Kodeksu pracy — rządowy projekt podwoił dolne minimum kar z dotychczasowych 1 000 zł do 2 000 zł; PiS akceptował wyższe maksimum 60 000 zł, ale chciał niższego punktu startowego)
- 3Propozycja PiS (poprawka nr 43 druku 2252-A) zmieniała tryb rozliczania Głównego Inspektora Pracy z wykonania ustawy: dokumenty dotyczące zarządzeń, audytu IT i porozumień między instytucjami miały trafiać do Marszałka Sejmu (a nie do ministra pracy) — co przenosiło nadzór nad wdrożeniem reformy z rządu na parlament
Kogo dotyczy
Pracodawcy — zwłaszcza w sektorach IT, budownictwa, transportu, ochrony zdrowia i usług ochrony fizycznej — którzy masowo stosują umowy cywilnoprawne lub kontrakty B2B zamiast umów o pracę; odrzucenie wniosku oznacza, że wejście ustawy w życie nastąpi szybciej niż PiS chciał, a minimalne kary pozostają na wyższym poziomie 2 000 zł.
Praktyczny wpływ
Ustawa wejdzie w życie już po ok. 3 miesiącach od ogłoszenia (nie od 1 stycznia 2027 r.), co daje pracodawcom mniej czasu na dostosowanie umów — choć 12-miesięczna abolicja (wydłużona z 6 miesięcy wcześniej przyjętą poprawką nr 47) nadal pozwala dobrowolnie zamienić „śmieciówki" na etaty bez kary. Brak opóźnienia chroni też realizację kamienia milowego KPO: Polska zachowuje szansę na odblokowanie środków unijnych z reformy A.4.7 przed czerwcowym terminem.
Kontrowersje
Projekt budzi poważny spór o granice ingerencji administracji publicznej w swobodę zawierania umów: dotychczas tylko sąd mógł stwierdzić istnienie stosunku pracy — teraz decyzją administracyjną zrobi to urzędnik (okręgowy inspektor pracy). Konfederacja od pierwszego czytania wnioskuje o odrzucenie całości projektu. PiS przez całe trzecie czytanie składał kolejne wnioski mniejszości (1–5) próbując złagodzić reformę, a PiS wstrzymywał się lub głosował za odrzuceniem, nigdy nie popierając ustawy. Kontrowersyjna jest sytuacja samozatrudnionych (B2B) w IT i medycynie, którzy świadomie wybrali tę formę współpracy — ustawa może wymusić przejście na etat wbrew ich woli. Organizacje pracodawców (Lewiatan, BCC, ZPP) zgłosiły liczne zastrzeżenia nieuwzględnione przez rząd.
Powiązane głosowania
50 innych głosowań w tym procesie legislacyjnym
Jak głosowały partie?
Głosy posłów
460 głosów indywidualnych